Road House (2024) to jeden z głośniejszych filmów akcji wyprodukowanych w ostatnich latach – remake kultowego „Wykidajły” z 1989 roku, tym razem z Jakiem Gyllenhaalem w roli głównej zamiast Patricka Swayze’a. Film wyreżyserował Doug Liman, a scenariusz napisali Anthony Bagarozzi i Charles Mondry. Produkcja miała premierę 8 marca 2024 roku podczas festiwalu South by Southwest, a na platformie Prime Video zadebiutowała 21 marca 2024 roku. To, co przyciąga uwagę widzów, to nie tylko akcja, ale przede wszystkim wyjątkowy skład obsady – od Gyllenhaala przez Conora McGregora aż po Post Malone’a. Warto wiedzieć, kto kogo gra i co każda z tych postaci wnosi do historii.
O czym jest Road House 2024? Fabuła w skrócie
Dalton (Jake Gyllenhaal), były zawodnik UFC usiłujący uciec od mrocznej przeszłości i skłonności do przemocy, zostaje dostrzeżony przez Frankie (Jessica Williams) – właścicielkę baru w Florida Keys. Zatrudnia go jako nowego ochroniarza, licząc, że powstrzyma brutalny gang pracujący dla bossa przestępczego Brandta (Billy Magnussen) przed zniszczeniem jej ukochanego lokalu.
Nawet w stosunku pięć do jednego, ekipa Brandta nie ma szans na równi z umiejętnościami Daltona. Jednak stawka rośnie wraz z przybyciem bezwzględnego najemnika Knoxa (Conor McGregor). W miarę jak brutalne bójki i rozlew krwi eskalują, tropikalne Keys okazują się bardziej niebezpieczne niż cokolwiek, z czym Dalton mierzył się kiedykolwiek w oktagonie.
Frankie przyznaje, że Brandt wykupuje nieruchomości, by wybudować ekskluzywny kurort, a ona jest jedyną osobą, która się nie poddaje. To właśnie ten konflikt napędza całą fabułę – i stawia Daltona w samym centrum burzy, której nie szukał.
Budżet produkcji wyniósł 85 milionów dolarów. Film trafił wyłącznie na platformę streamingową Prime Video, co wzbudziło kontrowersje – sam reżyser Doug Liman publicznie sprzeciwił się tej decyzji, uważając, że produkcja zasługiwała na kinową premierę.
Jake Gyllenhaal jako Elwood „Dalton” P. Dalton – główny bohater
Jake Gyllenhaal wciela się w byłego zawodnika UFC, który podejmuje pracę jako ochroniarz w barze na Florida Keys. Postać nosi imię Elwood P. Dalton – to bezpośrednie nawiązanie do oryginału, w którym tę rolę grał Patrick Swayze. Gyllenhaal nie kopiuje jednak poprzednika, tworząc własną, bardziej mroczną interpretację bohatera.
Gyllenhaal imponuje fizyczną formą i charyzmą, wnosząc do postaci Daltona mrok i głębię. Aktor doskonale balansuje między spokojem a gotowością do eksplozji – Dalton to człowiek, który wie, że jest niebezpieczny, i właśnie dlatego stara się unikać konfliktu. Tyle że konflikty same go znajdują.
Gyllenhaal pracował z trenerem Jasonem Walshem przez ponad rok, dopracowując plan treningowy i dietę, by jego sylwetka była w szczytowej formie na czas zdjęć. Program treningowy sprawił, że zyskał masę mięśniową bez utraty zwinności – przestrzegał cardio, ale udało mu się również uzyskać hipertrofię.
Sam aktor przyznał, że to „wielkie buty do wypełnienia” – mając na myśli dziedzictwo Swayze’a. Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy Gyllenhaal gruntownie zmienił sylwetkę do roli – widzieliśmy jego transformację w produkcji „Do utraty sił”, gdzie praca trwała 8 miesięcy.
Conor McGregor jako Knox – debiut w kinie
W obsadzie znalazł się Conor McGregor, gwiazda MMA, dla którego był to debiut w filmie fabularnym. Wcielił się w postać o imieniu Knox – najemnika sprowadzonego przez Brandta, by ostatecznie rozprawił się z Daltonem.
Największym wariatem w filmie jest właśnie postać grana przez Conora McGregora – Knox. Szkoda, że wypełnia tak niewiele czasu w tym 2-godzinnym przedstawieniu, ale lepsze to niż nic. Walka pomiędzy Knoxem a Daltonem jest najbardziej widowiskowa, a ich spotkanie zawsze kończy się niezłą zadymą. Widać, że oboje mają lekko nie po kolei w głowie, ale to McGregor gra od początku totalnego szajbusa.
McGregor, choć debiutuje na dużym ekranie, emanuje brutalnym magnetyzmem, idealnie pasując do roli antagonisty. To ciekawa obserwacja – zawodowy sportowiec, który na ekranie nie udaje kogoś innego, tylko gra wersję siebie samego: nieprzewidywalną, wybuchową i fizycznie dominującą.
Jessica Williams jako Frankie – właścicielka baru
Frankie, grana przez Jessicę Williams, jest właścicielką baru w Florida Keys. Zatrudnia Daltona jako nowego ochroniarza, licząc, że powstrzyma brutalny gang pracujący dla Brandta przed zniszczeniem jej ukochanego lokalu.
Frankie to postać, która napędza całą akcję – bez jej desperackiej decyzji o zatrudnieniu Daltona nie byłoby żadnej historii. Williams nadaje tej roli wiarygodność i ciepło, tworząc postać, której widzowi naprawdę zależy na losie. To nie jest bezbronna ofiara, lecz kobieta walcząca o coś, co zbudowała własną pracą.
Daniela Melchior jako Ellie – lekarka i zainteresowanie miłosne
Daniela Melchior jako Ellie, lekarka i miłosne zainteresowanie Daltona, wnosi do filmu potrzebną głębię emocjonalną, choć ich relacja mogłaby być lepiej rozwinięta. Ellie to postać, która humanizuje Daltona – przypomina mu, że jest coś więcej niż tylko pięści i blizny.
Melchior, znana polskim widzom przede wszystkim z „Legionu Samobójców: The Suicide Squad”, potwierdza tutaj, że radzi sobie zarówno w kinie superbohaterskim, jak i w kinie akcji bardziej realistycznego pokroju. Jej Ellie jest ciepła, ale nie naiwna.
Billy Magnussen jako Ben Brandt – główny antagonista
Rolę typowego synusia gangstera Bena Brandta zagrał Billy Magnussen. To postać, która stoi za całym gangiem terroryzującym okolicę Florida Keys – człowiek z pieniędzmi i ambicjami, ale bez skrupułów. Brandt chce, by Dalton przestał mu przeszkadzać w przejęciu baru Frankie, dlatego zatrudnia coraz groźniejszych ludzi.
Magnussen, znany m.in. z „Nie czas umierać”, doskonale sprawdza się w roli chłodnego, uprzywilejowanego antagonisty. Brandt nie brudzi sobie rąk – od tego ma innych. I właśnie ta arogancja czyni go irytującym w najlepszym możliwym sensie.
Post Malone jako Carter i Lukas Gage jako Billy – drugoplanowe niespodzianki
Amazon MGM Studios potwierdziło, że Post Malone znalazł się w obsadzie. Gra postać o imieniu Carter. To zaskakujące casting’owe posunięcie – muzyk pop/rap w filmie akcji. Carter to jedna z mniej kluczowych postaci, ale sama obecność Post Malone’a na ekranie przyciągnęła uwagę wielu fanów, którzy inaczej mogliby nie zainteresować się tym tytułem.
Wśród drugoplanowych postaci wyróżnia się też lokalny barman Billy w wykonaniu Lukasa Gage’a. Gage wniósł do tej roli naturalny luz i komediowe wyczucie czasu, stanowiąc przyjemny kontrast wobec napiętej atmosfery dominującej w filmie.
Pozostali aktorzy i bohaterowie – pełna obsada drugoplanowa
Film ma rozbudowaną obsadę drugoplanową, która wypełnia świat Florida Keys i nadaje mu wiarygodność:
- Joaquim de Almeida jako Szeryf – lokalny stróż prawa, który porusza się w szarej strefie między prawem a interesami Brandta.
- JD Pardo jako Dell – jeden z członków gangu po stronie antagonistów.
- Arturo Castro jako Moe – „śmieszkowaty” bandyta, który mimo komediowych momentów pozostaje zagrożeniem.
- Beau Knapp jako Vince – kolejny z ludzi Brandta.
- B.K. Cannon jako Laura
- Hannah Love Lanier jako Charlie
- Darren Barnet jako Sam
- Travis Van Winkle jako Dex
- Dominique Columbus jako Reef
- Kevin Carroll jako Stephen
- Bob Menery jako Jack
Obsada drugoplanowa również zagrała dobrze. Świat baru i jego okolic jest gęsto zaludniony postaciami, które mają swoje miejsce w układance – nawet jeśli nie każda z nich dostaje dużo czasu ekranowego.
Twórcy i produkcja – kto stoi za kamerą
Reżyserem filmu jest Doug Liman, znany m.in. z „Na skraju jutra”, a scenariuszem zajęli się Anthony Bagarozzi oraz Charles Mondry. Producentem jest Joel Silver, a za dystrybucję odpowiada Amazon MGM Studios.
Liman nie kopiuje bezmyślnie pierwowzoru – czerpie z niego inspirację, tworząc własną historię. „Road House” to nie tylko remake, ale i hołd dla lat 80., tyle że z nową dynamiczną muzyką i klimatem rodem z kina akcji tamtych czasów – ze współczesnym szlifem.
Za kamerą stoi reżyser, który był w trakcie bojkotu własnej produkcji – powodem była decyzja o premierze wyłącznie na Prime Video, choć Liman uważał, że film powinien najpierw trafić do kin. To rzadka sytuacja, gdy twórca publicznie dystansuje się od własnego dzieła nie z powodów artystycznych, lecz dystrybucyjnych.
Road House 2024 a oryginał z 1989 roku
W pierwszej wersji z 1989 roku główną rolę grał Patrick Swayze. W oryginale Dalton był zatrudniony jako ochroniarz w barze w Missouri i wpadł w tarapaty z powodu skorumpowanego biznesmena o nazwisku Brad Wesley. W wersji z 2024 roku akcja przenosi się na Florydę, a Dalton jest byłym zawodnikiem UFC zamiast mistrzem sztuk walki bez konkretnej dyscypliny.
Prace nad nowym „Wykidajłą” trwały od blisko dwóch dekad. Kilka lat temu MGM planowało powierzyć tytułową rolę mistrzyni UFC Rondzie Rousey. Ostatecznie projekt trafił do Gyllenhaala, który podszedł do niego z pełnym zaangażowaniem – zarówno fizycznym, jak i aktorskim.
Film zadebiutował na festiwalu SXSW 8 marca 2024 roku, a szeroka premiera na Prime Video odbyła się 21 marca 2024 roku. Na IMDb produkcja uzyskała ocenę 6,2/10 przy ponad 180 tysiącach głosów.
Film zebrał mieszane recenzje od krytyków, a sequel jest w fazie rozwoju. Biorąc pod uwagę oglądalność na Prime Video i zainteresowanie widzów, kontynuacja wydaje się tylko kwestią czasu.
—