Aleksander Wolszczan – najważniejsze odkrycia i osiągnięcia

W 1992 roku świat astronomii stanął na głowie. Polski naukowiec ogłosił, że odkrył planety krążące wokół odległej, martwej gwiazdy — i tym samym udowodnił, że Układ Słoneczny nie jest wyjątkiem we wszechświecie. Prof. Bohdan Paczyński skomentował to wprost: było to największe odkrycie dokonane przez polskiego astronoma od czasów Kopernika. Aleksander Wolszczan — urodzony w Szczecinku, wykształcony w Toruniu, pracujący w Stanach Zjednoczonych — zmienił sposób, w jaki ludzkość patrzy na kosmos. To nie jest historia o szczęśliwym przypadku, lecz o kilkudziesięciu latach konsekwentnej pracy naukowej.

Dzieciństwo i początki fascynacji kosmosem

Aleksander Wolszczan urodził się w Szczecinku jako syn Jerzego Wolszczana, uczestnika kampanii wrześniowej i żołnierza AK (Kedyw). Rodzina przeniosła się wkrótce do Szczecina, gdzie ojciec skończył studia ekonomiczne i od roku 1950 pracował w szczecińskich wyższych uczelniach.

Syn od dzieciństwa interesował się gwiazdami — twierdził, że został zainspirowany przez ojca, który opowiadał mu różne historie o gwiezdnych konstelacjach: legendy greckie, rzymskie i chińskie. Już w wieku 6–7 lat poznał podstawy astronomii; ze strychu rodzinnego domu obserwował galileuszowe księżyce Jowisza z użyciem lunetki samodzielnie zbudowanej z soczewek okularowych. Trudno o bardziej dosłowny przykład tego, jak pasja rodzi się w domu.

Toruń — miasto, które ukształtowało astronoma

Aleksander Wolszczan studia ukończył w 1969 roku w Toruniu, na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. To właśnie tu, w mieście urodzenia Mikołaja Kopernika, młody astronom zetknął się z astronomią na poziomie akademickim. Trudno o bardziej symboliczne miejsce dla kogoś, kto miał później wywrócić do góry nogami wyobrażenia o planetach.

Na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu w 1975 roku uzyskał stopień doktora fizyki za pracę na temat pulsarów. Pulsary — wirujące gwiazdy neutronowe emitujące regularne impulsy radiowe — stały się jego naukową obsesją na kolejne dekady. Prof. Wolszczan nadal ściśle współpracuje z astronomami z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Więź z tym miastem nigdy nie została zerwana — mimo że kariera zawodowa zaprowadziła go tysiące kilometrów dalej.

Torunianin XX wieku — taki tytuł otrzymał Aleksander Wolszczan w plebiscycie zorganizowanym przez lokalny oddział Gazety Wyborczej na przełomie 1999 i 2000 roku. W 2003 roku odsłonił swoją „katarzynkę” w Piernikowej Alei Gwiazd pod toruńskim Dworem Artusa.

Droga do Arecibo — jak doszło do przełomowego odkrycia

Wyjazd z Polski i praca w Europie

W 1982 roku Wolszczan wyjechał z Polski. W momencie, gdy w Polsce wprowadzono stan wojenny, Wolszczan ponownie przeniósł się do Bonn, gdzie otrzymał liczne propozycje pracy naukowej w amerykańskich instytucjach. W trakcie swojej kariery pracował w renomowanych instytucjach naukowych, takich jak Max-Planck-Institut für Radioastronomie w Bonn, National Astronomy and Ionosphere Center w Arecibo oraz Princeton University.

Cornell University i radioteleskop w Arecibo

Ostatecznie wybrał Cornell University, słynący z posiadania największego wówczas na świecie radioteleskopu o średnicy przekraczającej 300 metrów, znajdującego się w pobliżu Arecibo na Portoryko. W 1990 roku uzyskał możliwość korzystania z tego radioteleskopu do realizacji swojego programu badawczego.

W Arecibo współpracował m.in. z Josephem H. Taylorem Jr, który otrzymał w 1993 roku Nagrodę Nobla za odkrycie nowego rodzaju pulsarów, co otworzyło nowe możliwości badań nad grawitacją. Środowisko, w którym pracował Wolszczan, było więc najwyższej światowej próby.

Odkrycie pierwszych planet pozasłonecznych

W 1990 roku, analizując sygnały pulsara PSR B1257+12 — wirującej gwiazdy neutronowej wysyłającej regularne impulsy radiowe — zauważył drobne zaburzenia ich rytmu. To, co mogło wyglądać jak błąd pomiarowy, okazało się sygnałem zmieniającym historię nauki.

W autorskiej części badań Wolszczan zaobserwował i zinterpretował sygnały radiowe z milisekundowego pulsara PSR 1257+12 (gwiazdozbiór Panny), odkrywając pierwsze 3 planety nienależące do Układu Słonecznego. Odkrycie polskiego uczonego wraz z kanadyjskim radioastronomem Dalem Frailem potwierdziło, że takie planety istnieją.

Sensacyjne odkrycie zaprezentowane zostało oficjalnie w styczniu 1992 r. na zjeździe Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego w Atlancie i w czasopiśmie „Nature”. Późniejsze obserwacje pozwoliły stwierdzić, że w sumie wokół PSR 1257+12 krążą aż cztery planety.

Pierwsze potwierdzone planety pozasłoneczne odkryto trzy lata przed pierwszą planetą przy zwykłej gwieździe. Prace Wolszczana były cytowane przez ponad 1170 autorów innych publikacji naukowych.

Odkrycie to jest uznawane za jedno z najważniejszych w historii współczesnej astronomii. Zapoczątkowało ono intensywny rozwój nowej dziedziny, jaką stało się badanie planet pozasłonecznych. W 1999 r. czasopismo „Nature” uznało go za autora jednego z fundamentalnych odkryć z dziedziny fizyki.

Planety Wolszczana krążą wokół martwej gwiazdy — pulsara — więc powstały lub przetrwały w warunkach, które wciąż są zagadką dla teorii formowania planet. To sprawia, że układ PSR B1257+12 do dziś pozostaje obiektem intensywnych badań.

Kariera akademicka w Stanach Zjednoczonych

Od roku 1992 astronom zatrudniony jest na Uniwersytecie Stanowym w Pensylwanii jako profesor astronomii i astrofizyki. Uczelnia ta przyznała mu tytuł „Evan Pugh Professor” — wyróżnienie, które otrzymują w Penn State University profesorowie należący do międzynarodowej czołówki w swej dziedzinie.

Obecnie jest emerytowanym profesorem astronomii i astrofizyki na Pennsylvania State University oraz profesorem kurtuazyjnym na University of Central Florida. Jego zainteresowania badawcze obejmują między innymi planety wokół wyewoluowanych gwiazd, pozostałości gwiezdne, grawitację relatywistyczną, pulsary oraz brązowe karły.

Kolejne odkrycia — Wolszczan nie poprzestał na jednym sukcesie

Odkrycie układu PSR B1257+12 otworzyło drzwi, ale Aleksander Wolszczan nie zamierzał na tym poprzestać. W maju 2007 r. wraz z grupą polskich astronomów kierowaną przez Andrzeja Niedzielskiego współuczestniczył w odkryciu planety HD 17092 b, krążącej wokół gwiazdy HD 17092. W okresie 2005–2015 zespół ten odkrył 17 układów planetarnych zawierających w sumie 20 planet.

Obiektem jego badań pozostają pulsary oraz poszukiwanie planet pozasłonecznych. Jest też członkiem wielu stowarzyszeń naukowych, m.in. Polskiej Akademii Nauk, American Association for the Advancement of Science, American Astronomical Society, International Astronomical Union.

Nagrody i wyróżnienia

Lista nagród, jakie zebrał Aleksander Wolszczan przez lata, jest imponująca. Profesor Wolszczan jest laureatem licznych nagród, w tym nagrody Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, nagrody Fundacji Alfreda Jurzykowskiego, nagrody „The Best of What’s New” Grand Award przyznawanej przez magazyn Popular Science, Penn State Faculty Scholar Medal for Outstanding Achievement, Beatrice M. Tinsley Prize przyznawanej przez American Astronomical Society, Medalu Mariana Smoluchowskiego przyznawanego przez Polskie Towarzystwo Fizyczne oraz Medalu Bohdana Paczyńskiego wręczanego przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne.

  • 1992 — Nagroda Fundacji na rzecz Nauki Polskiej za odkrycie pierwszego pozasłonecznego układu planetarnego (tzw. „polski Nobel”)
  • 1995 — nagroda amerykańskiego czasopisma „Popular Science”
  • 1997 — postanowieniem Aleksandra Kwaśniewskiego, Wolszczan za wybitne zasługi dla nauki polskiej został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski
  • 1999/2000 — tytuły „Szczecinianina Stulecia” i „Torunianina XX wieku”
  • 2001 — Medal Mariana Smoluchowskiego, najwyższe wyróżnienie przyznawane przez Polskie Towarzystwo Fizyczne
  • 2025 — odnowienie doktoratu Aleksandra Wolszczana podczas uroczystego posiedzenia Senatu UMK na Rynku Staromiejskim w Toruniu

Podobizna prof. Wolszczana znalazła się na jednym ze znaczków z serii „Polskie Milenium” wydanej przez Pocztę Polską, podsumowującej 1000 lat historii, kultury i nauki w Polsce.

Planetoida o nazwie Wolszczan

Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) nadała imię „Wolszczan” planetoidzie o numerze 805997. IAU ogłosiła tę nazwę 15 grudnia 2025 roku. To symboliczne domknięcie pewnego kręgu — człowiek, który odkrył planety krążące wokół obcej gwiazdy, sam doczekał się obiektu nazwanego swoim nazwiskiem w przestrzeni kosmicznej.

Nobel, którego nie było — i co z tego wynika

Wielokrotnie spekulowano o nominacji Aleksandra Wolszczana do Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. Proroctwa — jak dotąd — nie spełniły się. Był blisko otrzymania nagrody Nobla, a jej brak inni astronomowie przyjęli z dużym zdumieniem. Niezależnie od tego, co zdecydował Komitet Noblowski, znaczenie odkrycia z 1992 roku dla nauki jest bezsporne.

W 2021 roku Wolszczan pozostawał jednym z zaledwie sześciu laureatów obu prestiżowych nagród — Fundacji na rzecz Nauki Polskiej i Medalu Mariana Smoluchowskiego — co potwierdza jego wyjątkową pozycję w polskiej i międzynarodowej społeczności naukowej.

Dziedzictwo — co zmienił Aleksander Wolszczan

Do 1991 roku nie znaliśmy, a przynajmniej nie mieliśmy wyraźnego dowodu na istnienie jakiejkolwiek planety, która krążyłaby wokół gwiazdy innej niż Słońce. Jedno odkrycie zmieniło to bezpowrotnie. Dziś katalogi egzoplanet liczą tysiące obiektów, działają dedykowane misje kosmiczne, a poszukiwanie życia poza Ziemią stało się pełnoprawną dziedziną nauki.

W 2007 r. powstał film dokumentalny wyreżyserowany przez Jana Sosińskiego pt. „Gwiazdor – Aleksander Wolszczan”. To jeden z niewielu polskich uczonych, którym poświęcono osobny dokument filmowy — co samo w sobie mówi wiele o skali jego osiągnięć.

Aleksander Wolszczan pokazał, że radioastronomia — dziedzina, która wielu mogła wydawać się odległa od wielkich odkryć — potrafi zmienić fundamentalne pytania, jakie zadaje sobie nauka. I że polski naukowiec, wykształcony w Toruniu, może dołączyć do grona tych, którzy piszą historię astronomii.